Jeśli zastanawiacie się jak nam mija czas, to szybciutko Wam opowiem ;)
Zaraz po przyjeździe rozpoczęło się wypakowywanie i układanie naszego dobytku, nieubłaganie trwało to 2 dni, a nawet z hakiem. Piotr ekspresowo ruszył do pracy już drugiego dnia pobytu, zatem cała ta przyjemność spadła na mnie ;P Chyba nawet się spisałam ;) Następnie zaczęły się moje poszukiwania pracy i właściwie to nadal trwają. Od poniedziałku do piątku Piotruś ciężko pracuje na uczelni, nie ma go cały dzień- od godz. 9 do 18. Ja natomiast spędzam czas przeszukując net za kolejnymi biurami, gdzie mogłabym złożyć CV. Dzwonie lub przechadzam się po różnych miejscach. Przy tej okazaji korzystam również z pogody i pięknego otoczenia ;)
Bosko jest wylegiwać się w parku na jeziorem... A jeszcze fajniej jest się znaleźć pod słynną fontanną! To jest przeżycie! Sprawia naprawdę dużo radochy a pryskająca woda dodaje orzeźwienia zwłaszcza w bardzo ciepłe dni. Można podejść bardzo blisko kamiennym pomostem. Słychać fantastyczny szum wyrzucanej wody...
Ciężko to opisać, najlepiej samemu się przekonać ;)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz